Translate

piątek, 11 października 2013

Czarny łabędź / Black Swan


Przed oczyma stoi mi scena z filmu Czarny Łabędź, w której przez skórę Natalie Portmann przebijają się szypułki piór. W cierpieniu przeradza się w ptaka i tańczy na scenie okryta czarnym płaszczem, broczy krwią, aż w końcu umiera wobec owacji stojącej publiczności.


Artysta oddaje widzom swoją duszę i swoje ciało. Istotą jego życia jest sztuka, jest występ, jest tworzenie.
Jako człowiek, artysta sprawdza się różnie. Może być potworem jak Klaus Kinsky, szaleńcem jak Vincent van Gogh czy samotnym geniuszem w rodzaju wielkiego Leonarda… Jednakże, sprawia że się wzruszamy, że podziwiając jego dzieło stajemy się inni, lepsi.

Patrzymy jak własną krwią znaczy scenę i w niemym krzyku odchodzi.


Czarne łabędzie zapadają w pamięć.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz