Translate

niedziela, 27 października 2013

Caryca / The Tsarina


Dziwna to była miłość…
Ona urodziła się w Szczecinie. On na świat przyszedł w Wołczynie. Ona była niemiecką księżniczką, on polskim arystokratą. Ona miała na imię Sofia, które zmieniła na Katarzyna, on Stanisław Antonii, które zmienił na Stanisław August.
Pomimo, iż spotykając się po raz pierwszy Sofia miała już męża, pokochali się bez pamięci i wielce namiętnie. Stanisław dał jej córkę, a gdy ta wkrótce zmarła oddał się Sofii sam i bez wyjątku cały.


Gdy Sofia została Katarzyną i Imperatorową Rosji podarowała swojemu ukochanemu Stasiowi Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Cieszył się monarcha swoim królestwem, choć rządzić nie umiał. Wolał spędzać czas z architektami, malarzami, pisarzami. Sam był bardziej artystą niż politykiem.
Stało się w końcu, że po wielu latach nieudolnego panowania uczynił Katarzynę w dniu jej imienin Królową Polski. Choć prezent królewski był niezwykle hojny, to nie dostała od Stasia tego, czego całe życie najbardziej pragnęła  – panowania nad Światem.

Niemniej w podzięce zamknęła Stanisława w srebrnej klatce i karmiła frykasami jak cennego rajskiego ptaka. Nienazbyt długo dane jej było cieszyć się swoim pupilem, gdyż wkrótce zalała ją żółć i zmarła.
Staś w parę miesięcy po śmierci ukochanej wypił coś, po czym serce mu pękło. Złożono go w trumnie w kościele pod wezwaniem św. Katarzyny. I leżeli tak sobie w Petersburgu, nieopodal siebie, choć po obu stronach rzeki. On z koroną Polski, ona wyzwolona z opętania marzeniami o zostaniu Cesarzową Globu.

I tak rozpoczęła się epoka romantyzmu…
A może lepiej byłoby nie czytać „Cierpień młodego Wertera” mistrza Goethego?







2 komentarze: