Translate

sobota, 18 stycznia 2014

Przed Kolumbem / Before Columbus



Inti-nan! Inti-nan! Inti-nan!
Tłum na wielkim placu Cuzco już się zebrał i skanduje w podniosłym nastroju ku chwale odradzającego się słońca i na początek nowego roku, nowego cyklu życia.
Będą tak tańczyć i śpiewać przez dziewięć dni, odprawiając najważniejszą w ciągu roku nowennę Inti Raymi. Tańczą i skandują, śpiewają i wpadają w trans. Upijają się chichą – piwem z kukurydzy…


Słońce, Bóg Inti jest wielki i wspaniały. Daje życie, daje światło, a nade wszystko dał swojego syna, króla Inków – Sapa Incę i jego świętą siostrę, królewską żonę. Z łez Inti powstało życiodajne i święte jezioro Titicaca ze świętą wyspą słońca na której rodzi się kukurydza.

Aby zjednać sobie boską przychylność i łaskę wznosi się modły i składa ofiary. Krwawe ofiary!
Niewinne palenie bawełny i kukurydzy chciwym bogom nie wystarcza. Chcą więcej.
Więc kapłani przytulając do swego ramienia głowę białej lamy podrzynają jej gardło rytualnym nożem Tumi. Krew tryska, zwierzę jest patroszone, a jego wnętrzności rozrzuca się na placu.

Bogom to nie wystarcza. Chcą więcej. W przeciwnym razie sprowadzą suszę, trzęsienie ziemi albo wybuch wulkanu. Trzeba dać im dzieci. Czyste, bez skazy, zdrowe i dobrze odżywione. Wybiera się je spośród rodzin szlachetnie urodzonych i pielęgnuje na Wyspie Księżyca. Są one dumą swych rodów.
Potem w orszaku przemierzają Andy, aż na wysokie szczyty. Dzieci pojone piwem, odurzone koką porzuca się związane. Obok kładą muszle, złote figurki, pióra…

Choć państwo Inków upadło, choć językiem urzędowym jest hiszpański, a oficjalną religią jest chrześcijaństwo, to nadal 24 czerwca peruwiańscy Indianie uroczyście witają nowe słońce, a dziecięce mumie ich przodków strzegą inkaskiego złota do dziś.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz