Translate

niedziela, 24 listopada 2013

Najdroższa zakąska / The most expensive appetizer


Próbował ktoś prawdziwego, czarnego kawioru z jesiotra?

Ta snobistyczna przekąska wymaga, powiedzmy, właściwego nastawienia i treningu. Ale jak tu pozwolić sobie na wielokrotne ćwiczenia, gdy wyśrubowana cena, równoważna złotu prędzej spustoszy nasze kieszenie, niż nauczy że spreparowane rybie jajeczka są przysmakiem.


Pierwszy kontakt z kawiorem może wywołać reakcję taką jak u króla Ludwika XV, gdy rosyjscy posłowie swatając młodego francuskiego władcę z jedną z córek cara Piotra I, obdarowali go nasoloną i zakonserwowaną w ziemi morza kaspijskiego czarną ikrą. Ludwik znajdując się w obecności posła chciał uczynić zadość etykiecie i wsunął w swe królewskie usta złotą łyżeczkę wypełnioną ziarenkami, po czym natychmiast zwymiotował brudząc przy tym jedwabne pończochy i safianowe buty wysłannika carskiego dworu…
W rezultacie Ludwik XV poślubił córkę polskiego króla – Stanisława Leszczyńskiego.

Czemuż to w Rosji  zachwycano się czymś, co w zachodnim świecie uznano za niejadalne?

Mam małą hipotezę, choć być może wcale tak nie było:
Ikra jesiotra znana była już w starożytności ale traktowano ją zawsze jako odpad produkcyjny. Dopiero za czasów cara Iwana Groźnego z niewiadomych powodów trafiła na stół rosyjskiego władcy.
Nie jedzono jej na lodzie z cytrynką i maślanym tostem, o nie!
Lepiono z niej kotlety, nadziewano ciasta i pierogi, i w ogóle traktowano ją jak każdy inny kawałek zmielonego mięsa.
Ale co car za rarytas uznawał, to jego bojarzy, choć być może im to nie smakowało, wcinali z zapałem i z wolna do tego przywykli, a może nawet się uzależnili.

I tak minęło kilkadziesiąt lat. Rurykowicze wymarli i nastali po nich Romanowowie. Najznamienitszym z nich był Piotr Wielki, budowniczy Petersburga i ulubiony historyczny przywódca Stalina. Wielkość cara Piotra przejawiła się także w wyborze żony.
Jeśli myślicie, że szukał jej jak wszyscy inni królowie wśród reprezentantek krwi imperatorskiej, królewskiej, czy niechby książęcej, to jesteście w błędzie!

Jego Wysokoje Błogorod’ije zakochał się i ożenił z chłopską córką – Martą Skowrońską!
Brzmi swojsko? 
Dla mnie też!
Panna Marta po ślubie stała się carycą Katarzyną I, rządziła Rosją, a jeden z jej potomków – Piotr III został mężem carycy Katarzyny II.

Spytacie - a co ma do tego kawior?

Otóż w okresie panowania Piotra I produkcję kawioru ZMONOPOLIZOWANO. Mógł on trafiać wyłącznie na stół carski, a za cara przyzwoleniem dalej, lecz już za kolosalne pieniądze! Zastanawiam się czy Katarzyna, z ludu w pałace wzięta, nie podszepnęła Piotrowi tego i owego, żeby oskubać bojarów, książęta i innych szlachetnie urodzonych, i tym sposobem zemścić się za lata pańszczyzny i poddaństwa stanu chłopskiego.


Patrząc na obecne ceny jakie osiąga jesiotrowa ikra, można stwierdzić, że rewanż jest wciąż skuteczny.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz