Translate

niedziela, 8 grudnia 2013

O elektronach / About electrons


Wieloznaczności są gimnastyką dla umysłu. A że ćwiczyć warto, każdy wie, zatem do dzieła!
- Czym jest elektron?
Tak, tak – wiem, że wiecie. To takie cudo co krąży wokół jądra atomu, ma ujemny ładunek i płynąc w drucikach rozświetla żaróweczki na choince.

Ale czy wiecie, że tym samym słowem starożytni Grecy określali bursztyn, a równie starożytni jak oni Lidyjczycy, mieszkający po sąsiedzku na terenie dzisiejszej Turcji nazywali tak naturalny stop złota i srebra, z lekką domieszką miedzi?


Dzisiaj, wielu nie ma oporów w chwaleniu się na fejsie wszystkim co robi, co je czy jaką ma super dziewczynę. Kiedyś ludzie byli bardziej skryci, mieli swoje tajemnice i swoje tabu. U wspomnianych wcześniej Lidyjczyków obszarem zakazanym i wstydliwym była nagość. Zwłaszcza kobieca.

Było to jakieś 2700 lat temu, gdy rządził w Lidii król Kandaules - potomek asyryjskich najeźdźców. Wiadomo o nim jedno – lubił się chwalić. A to pokazywał swój nowy, full wypas rydwan, albo zakładał na spotkanie z innymi królami markową klepsydrę lub urządzał garden party w nówce sztuce – alabastrowym pałacu.
Któregoś dnia znalazł sobie żonę. Piękną niezwykle, powabną i nadzwyczaj zgrabną. Cóż z tego, kiedy w długie i ciężkie szaty okutana, z zasłoniętą twarzą stając przy królu ukrywała wszystko to, czym król chciałby przed innymi błysnąć. I wtedy Kandaules wpadł na pomysł, aby śpiącą, nagą królową pokazać w tajemnicy swojemu przyjacielowi i konsultantowi, niejakiemu Gygesowi.
Ten, łatwo uległszy propozycji, oczy swe napawając pięknem kobiecego ciała, aż westchnął z rozkoszy i zbudził tym odgłosem śpiącą.
W efekcie, królowa nie mogąc znieść wstydu, w akcie zemsty namówiła Gygesa aby przebił mieczem jej męża. Efekt, nie wiadomo czy zamierzony, był taki, że Gyges, owszem przyjaciela uśmiercił ale sam jego miejsce zajął zarówno u boku królowej jak i na tronie.

Historia powyższa może jest nieco banalna ale…
Doszedłszy do władzy Gyges wprowadził w życie z dawna noszony w głębi duszy zamiar. Wybił pierwsze w świecie monety zwane Lwami Lidyjskimi. Tak, tak – był wynalazcą pieniędzy! A były one wykonane z elektronu właśnie.

Złoto rules!

P.S. Do dzisiaj, niektóre waluty z regionu Morza Czarnego noszą nazwę „Lwów” – bułgarskie lewy i rumuńskie leje.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz