- Czym jest
elektron?
Tak, tak –
wiem, że wiecie. To takie cudo co krąży wokół jądra atomu, ma ujemny ładunek i
płynąc w drucikach rozświetla żaróweczki na choince.
Ale czy
wiecie, że tym samym słowem starożytni Grecy określali bursztyn, a równie
starożytni jak oni Lidyjczycy, mieszkający po sąsiedzku na terenie dzisiejszej
Turcji nazywali tak naturalny stop złota i srebra, z lekką domieszką miedzi?
Dzisiaj,
wielu nie ma oporów w chwaleniu się na fejsie wszystkim co robi, co je czy jaką
ma super dziewczynę. Kiedyś ludzie byli bardziej skryci, mieli swoje tajemnice
i swoje tabu. U wspomnianych wcześniej Lidyjczyków obszarem zakazanym i
wstydliwym była nagość. Zwłaszcza kobieca.
Było to
jakieś 2700 lat temu, gdy rządził w Lidii król Kandaules - potomek asyryjskich
najeźdźców. Wiadomo o nim jedno – lubił się chwalić. A to pokazywał swój nowy,
full wypas rydwan, albo zakładał na spotkanie z innymi królami markową klepsydrę
lub urządzał garden party w nówce sztuce – alabastrowym pałacu.
Któregoś
dnia znalazł sobie żonę. Piękną niezwykle, powabną i nadzwyczaj zgrabną. Cóż z
tego, kiedy w długie i ciężkie szaty okutana, z zasłoniętą twarzą stając przy
królu ukrywała wszystko to, czym król chciałby przed innymi błysnąć. I wtedy
Kandaules wpadł na pomysł, aby śpiącą, nagą królową pokazać w tajemnicy swojemu
przyjacielowi i konsultantowi, niejakiemu Gygesowi.
Ten, łatwo
uległszy propozycji, oczy swe napawając pięknem kobiecego ciała, aż westchnął z
rozkoszy i zbudził tym odgłosem śpiącą.
W efekcie,
królowa nie mogąc znieść wstydu, w akcie zemsty namówiła Gygesa aby przebił
mieczem jej męża. Efekt, nie wiadomo czy zamierzony, był taki, że Gyges, owszem
przyjaciela uśmiercił ale sam jego miejsce zajął zarówno u boku królowej jak i
na tronie.
Historia
powyższa może jest nieco banalna ale…
Doszedłszy
do władzy Gyges wprowadził w życie z dawna noszony w głębi duszy zamiar. Wybił
pierwsze w świecie monety zwane Lwami Lidyjskimi. Tak, tak – był wynalazcą
pieniędzy! A były one wykonane z elektronu właśnie.
Złoto rules!
P.S. Do
dzisiaj, niektóre waluty z regionu Morza Czarnego noszą nazwę „Lwów” –
bułgarskie lewy i rumuńskie leje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz