Translate

sobota, 22 lutego 2014

Kaiser


W Pradze, na portret Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa pozwalały sobie pszczyć muchy. Ten wyraz największej, choć zakamuflowanej niechęci do monarchy był niczym innym jak odwzajemnieniem uczuć cesarza do tego skądinąd pięknego miasta.

Można snuć przypuszczenia, że niechęć do Pragi spowodowały animozje rodzinne. Na Hradzie Praskim mieszkał przez 25 lat były cesarz Ferdynand Dobrotliwy, który abdykował na rzecz Franza Josefa. Dodać trzeba, że Ferdynand uzyskał ten piękny przydomek ze względu na swoją daleko posuniętą ociężałość umysłową. Może z tego powodu, młody i rezolutny cesarz Franciszek niechętnie się z nim spotykał i awersja do stryja przeniosła się na miasto. Może…


A może było inaczej?
Cesarz FJ znany był z ogromnej dyscypliny, którą trzymał twardo aż do ostatniego dnia życia. Wstawał co dzień o piątej rano, wypijał filiżankę kawy zakąszając miękkim naleśnikiem kaiserschmarrn i brał się do urzędniczej pracy. Lunch od pierwszej do pierwszej dwadzieścia i znów do roboty. Kolacja z nieodzownym, mięciutkim tafelspitz o dziewiętnastej. Prędziutko, prędziutko – nie dłużej niż trzy kwadranse, chwila relaksu, toaleta i przed dziesiątą do łóżka. 
I tak, dzień w dzień!

Objeżdżając po objęciu tronu swoje włości, z pewnością musiał zawitać, choć na chwilę do Pragi. Po słabo przespanej nocy (biedak źle sypiał w nie swoim łóżku), zażądał kawy i naleśnika. Cóż, zdarza się że  kucharz skrewi. Na śniadanko podał Jego Cesarskiej Mości tradycyjne praskie ciacho – trdlo. Jak sama nazwa wskazuje, z miękkim naleśnikiem wspólnego nie ma nic. Cesarz czytając pierwszą porcję C. i K. poczty, chwycił łapczywie kawał trdla i uszkodził sobie cesarsko-królewski ząb. Ból był nie do zniesienia! Od krzyku Franciszka Józefa wzburzyły się wody Wełtawy. Sam cesarz wzburzył się nie mniej i od tej pory unikał Pragi jak ognia.

Za cesarskim przykładem podczas ostatniej wycieczki do Pragi, wielkim łukiem omijaliśmy stragany z trdlem.
Nazbyt lubimy stolicę bohemiaków, Ahoj!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz